• Wpisów:685
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 11:53
  • Licznik odwiedzin:39 167 / 3371 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Podobają mi się obydwie wersje - starsza, klasyczna i nowa, pomimo różnicy wieku bardziej sentymentalna.
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
wczoraj poniosła mnie drama
one more happy ending, polecam

Przeznaczenia nie oszukasz - fejmu też. Przekonała się o tym Dara, która idąc zweryfikować dziecko do ginekologa zauważyła brodatatego Henryka, który strzelał jej zdjęcia z ukrycia. Okulary i tym razem zawiodły, podobnie jak gumki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
- przeczytać oscara wilde
- zainspirować się i napisać opowiadanie
co
 

 
Najchętniej odseparowałabym się zupełnie od rodziny i żyła gdzieś daleko.
 

 
tak, ostatnio denerwują mnie nawet nowe piosenki
a może są mi obojętne i denerwuje mnie, że nie mam czasu dla 'swoich', starych
pochodzących z różnych epok jednego krótkiego życia
nie zdążę przesłuchać wszystkich, pomyśleć o wszystkich które znam
a oni słuchają z góry ułożonych playlist i czemu są szczęśliwi?
na świecie jest tyle wspaniałych miejsc i ludzi. nie zdążę poznać wszystkich
codziennie wychodzi tyle książek, mamy z góry narzuconą listę, a w międzyczasie wychodzi tyle dobrych tytułów które mogłyby zastąpić starsze
wolę nie myśleć o wszystkich tych rzeczach, których już nie zdążę zobaczyć
a jednocześnie cieszę się, że nie zdążę zawiesić spojrzenia na tych wszystkich śmieciach

nie pytaj o znajomych, to cię zgubi bo jest ich dwa tysiące czworo
a każdy z nich
lubi to
nie pytaj o pustkę, nie pytaj o strach gdzieś w nas ukryty
widzisz, od tego jest nasz psychoanalityk
nie pytaj o słowa
znamy wprawdzie 4 języki, ale są to
obraz, ruch, rytm i brzmienie
nie pytaj o życie, o sens, o żadną z tych dziedzin
nie pytaj co w nas siedzi,
to raczej nie jest pokolenie odpowiedzi
 

 
Spadł śnieg i w końcu jest biało
A ja pierwszy raz od dawien dawna przejmuję się finansami
Bo chciałabym wydać więcej, niż mam
Niestety, ale życie kosztuje.
 

 
Pierwszy raz od 12-392-08549304
Pierwszy raz w życiu pomyślałam, że wartałoby się odchudzić. To nie to, że czuję się ze sobą źle, zawsze gardziłam takim sposobem myślenia. Ale mogę wyglądać... lepiej. Zwłaszcza, że cyferki na wyświetlaczu dawno przekroczyły magiczną granicę.
A teraz? Czuję się ze sobą okropnie, biorę antybiotyk, którego skutkiem ubocznym jest wysypka. A zęba chyba i tak mi wyrwią.
 

 
twarz mi się klei od maski peel off
za każdym razem jak je zdzieram, przypominam sobie za co ich nie lubię.
jestem dzisiaj po ostrym zatruciu alkoholowym
ciekawe ile nie będę pić teraz
wiele traci budżet i uroda, ale...
 

 
wciąga mnie rozpacz nadchodzi na mnie wielką falą nie wiem z której strony uderzy spłynie na mnie czy będzie mnie dusić a ja będę próbowała nieudolnie zaczerpnąć powietrza próbując żyć i wypatrywać oznak życia
 

 
ciekawe, czy kiedyś nauczę się panować nad wydatkami...
 

 
Przeglądam wpisy i rozbawiło mnie to co widzę. Pisałam tu kiedyś o femme fatale noszącej czerwone włosy i powabne perfumy. Taka sobie ot, notka. Gdy spojrzę teraz na siebie, muszę przyznać, że włosy mam krwiście ogniste i wącham nowy flakonik wody toaletowej. Chyba wszyscy mamy zakodowany gdzieś taki wizerunek który chcielibyśmy z siebie wydobyć, ale się boimy. Wiemy, że byłoby nam może i dobrze, no ale co by powiedzieli inni... A tymczasem bywa tak, że najczęściej żyjemy tylko dla siebie, nie dla innych.
 

 
Kto jest gorszy, ty czy ja??
 

 

Modlę się, żeby twoje oczy odeszły jako pierwsze
Sposób w jaki wyglądały, kiedy się śmiałaś
Sposób w jaki się otwierały i zamykały

*Twoje czarne oczy, które widziały tylko mnie*

Potem twój nos
Każdy oddech przy mojej szyi

*Twój nos, który miał w sobie najsłodszy oddech*

A potem twoje usta
Każda złożona i wypowiedziana pusta obietnica

*Twoje usta, które szeptały kocham cię, kocham cię...*
ja...
  • awatar modallyvvv: ZAPRASZAM, http://allegro.pl/victoria-secret-bombshell-38d-bikini-push-up-i4375866852.html
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Teraz jest... dziwnie. O ile ta cała dziwność to pojęcie względne, ale nie mam zamiaru się teraz na tym rozwodzić. Mam sezonową pracę, co mnie oczywiście nie satysfakcjonuje. Pracując robię to, co powinnam i czuję się z tym ok, wiąże się to z brakiem czasu dla znajomych. Spotykam się tylko z tymi, którym najbardziej na tym zależy. Poza tym, czas mija szybko i tylko czekam do zakończenia tego sezonu i szukania pracy od nowa. O ile dotrwam, bo z tym może być ciężko, już mnie wkurwiają. W innych sferach nawet ciężko mi się wypowiedzieć, bo na razie żyję pomiędzy nimi dwiema. Nie mogę się doczekać, aż mi się to znudzi.
 

 
- Czy ludzie zatracają się, ponieważ nie mają domu lub drogi, którą mogliby iść?
Czy może dlatego, że nawet jeśli mają mnóstwo miejsc, w które mogliby pójść,
nie ma tam ani jednej osoby, która by na nich czekała? ~Tablo

- Ale właściwie to ja jestem przerażony
Chcę wrócić, ale nie mam dokąd, chcę kochać, ale nie mam kogo
Nie mogę zawrócić. ~GD
 

 
Modlę się, żeby twoje oczy odeszły jako pierwsze
Sposób w jaki wyglądały, kiedy się śmiałaś
Sposób w jaki się otwierały i zamykały
Potem twój nos
Każdy oddech przy mojej szyi
A potem twoje usta
Każda złożona i wypowiedziana pusta obietnica
 

 
how paintful?
 

 
"Jeśli ktoś jeszcze czuje się osobą, a nie swoją urodą ani tym, co zdobył, i potrzebuje kochać - musi zapisać się kontrkultury i zacząć żyć w opozycji do systemu"
 

 
naprawdę widzę mniej niż inni.
na pierwszy rzut oka.
 

 
nigdy o tym nie pisałam, a tym bardziej nie mówiłam, bo wydaje się strasznie głupie. na pewno każdy ma świadomość, czym jest 'zmyślony przyjaciel', często dzieci traktują pluszaki jak istoty żywe, albo udają, że ktoś jest koło nich. Pomijając to że całe moje życie to udawanie, jak właściwie odróżnić to od alter-ego? Niewiele pamiętamy z czasów, kiedy byliśmy dziećmi. Oczywiście im wspomnienia starsze, tym bardziej się zacierają, ale "o czym mogłem myśleć, gdy byłem mały?", "o czym myśli kot wpatrujący się w sufit?" "jakie myśli mogły mnie nachodzić, gdy miałem jeszcze tak ubogie słownictwo?" bo o CZYMŚ musieliśmy myśleć na pewno, skoro w istocie nie da się po prostu wyłączyć i nie myśleć. I czasem nagle, ot z dupy przypomina mi się TO. Moi zmyśleni 'przyjaciele', roboczo to nazwijmy, z którymi namiętnie prowadziłam konwersacje. Nie, nigdy nie byłam sama. Pamiętam siebie, marną istotkę w czerwonym swetrze. Był też potworek, takie małe czarne, futrzaste stworzenie i jakaś ubrana na różowo, wysoka pani wyglądająca jak wróżka. Często się ze mną kłócili i robili mi wyrzuty sumienia, gdy ich nie 'odwiedzałam'. A robiłam to coraz rzadziej gdy rosłam i w końcu o nich zapomniałam... prawie. Ale mieli nawet własną nazwę, a moje myśli płynące w ich kierunku nazwałam wtedy 'Obliczem', choć jako 3-letnie dziecko nie znałam nawet znaczenia tego słowa. Wydało mi się po prostu odpowiednie. Stawać przed swoim 'Obliczem'.
Nie wiem, czy wolałabym tego nie pamiętać, bo to zapewne nie jedyne udziwnienie które przybrało kształt ożywionych istot w moim umyśle.
Wiem na pewno, że ludzka psychika jest niesamowita i trzeba mieć naprawdę otwarty umysł, żeby chociaż spróbować to wszystko ogarnąć.
 

 
jeżeli ciebie przytłacza rzeczywistość,
ja przytłaczam siebie sama sobą
- to moja rzeczywistość.
  • awatar Dariannna: true... super blog , pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
nie wychodzi mi to uczenie się matmy.
i wychodzić nie będzie - po prostu siądę i oddam pustą kartkę. Bo jak mam próbować kiedy wiem, że wysiłek nic nie przyniesie?
 

 

The 7th album, 7members, 7seasons representer ♥
 

 
Jutro z rana jadę na wieś, wracam tego samego dnia. Jakoś się postaramy, żeby Damian przyszedł , dawno nie widziałam się z Pauliną. Wydaje mi się zawsze, że jesteśmy bardzo blisko ze sobą, a jednak tak daleko. Zwykle wspominamy zamierzchłe czasy kiedy robiłyśmy wszystkie kompromitujące rzeczy, czy jednak dobrze się znamy?
Napijemy się browarka, zjem obiad i wrócę. Potem piątek i trzeba coś ogarnąć tu, na miejscu. Oby wpłynęły mi hajsy, to postawię im coś.
 

 
"czy ty wiesz, jak chciałbyś żyć?
bo ja też."
chyba tak chciałem przez cały czas, lecz...
 

 
jest nikim więcej niż tym, kogo się od niego wymaga, by był.
 

 
Baba w kiosku Kolportera chciała:
- doświadczenia na kasie
- jakiegoś kursu na obsługiwanie lotka
- zaświadczenia o niekaralności
- książeczki sanepidu
- dokładnej znajomości prasy i fajek
- przychodzi się nieodpłatnie 1h wcześniej do pracy, żeby rozpakować gazety
- gdyby jakieś gówno z kiosku zniknęło, potrąca z pensji
A WSZYSTKO ZA 5 ZŁ NA RĘKĘ.
szczerze? wstyd by mi było prowadzić rekrutację.
 

 
Oprócz tego, że jutro na 8.30 do Plejady, pojutrze na 10 do Auchan
super super zajebiście... fkkk
A jak się nie uda tu i tu? Nie będę płakać. Pracę jakąkolwiek chciałam podjąć ok połowy maja, po majówce i maturach
No ale jeśli gdzieś się przyjmę, też się nie obrażę. fucking logic
a w dramie tyle dobrego... wrzućcie mnie do jakiejkolwiek.
Jeśli będę pierwszoplanową bohaterką - wszyscy będą we mnie zakochani.
Drugoplanową - będę piękna
A w życiu - jedno równa się drugiemu.
  • awatar 星FairyBlue: Hahaha! ^^ Idealne podsumowanie, jeśli chodzi o dramy i życie^^ Też bym chciała, żeby mnie "wciągnęło" do którejś...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Jutro mam iść znowu na rozmowę o pracę. Ostatnio dużo tego wszystkiego, a prawie każda praca jest teraz niestabilna. W dodatku na 8.30 ahaha bue, no ale co by nie było, nie narzekam. Oglądam teraz Emergency Couple, dawno się nie dramiłam jak na mnie, ojj bardzo dawno! Brakowało mi tego.
 

 
##
"Nigdy nie chciałam nikim być, oprócz tego, że chciałam być z tobą" ~
 

 
Dziś złamałam swoje postanowienie o alko do Sylwestra. Fakt faktem, 'postanowienie' to dosyć mocne słowo, staram się unikać takich rzeczy. A Radler na pewno mocny nie jest i ciężko to nawet nazwać alkoholem. No, ale zawsze.
Co ciekawsze, zastanawiam się trochę nad swoją reakcją sprzed paru godzin. Moja osoba zazwyczaj nie zajmuje mi zbyt wiele czasu na rozmyślaniach. Czytałam, że czasem dobrze jest spojrzeć na siebie 'z boku', wtedy najlepiej można poznać samego siebie. Według mnie, najlepiej można to robić w najmniej oczekiwanych sytuacjach. To nasze reakcje dużo mówią o nas. A o czym konkretnie mowa? Dziś po prostu spisali nas kryminalni. Szliśmy ścieżką, a za nami jechał zwyczajny samochód. Nikt nie zwrócił na niego szczególnej uwagi, a mnie nie dawał spokoju, czułam niepokój, nie mówiąc o tym że co chwila oglądałam się za siebie.
Najpierw twierdziłam, że to
A) kosmici - chcą nas porwać i badać nasze ciała
B) sprzedawcy organów na czarnym rynku, zabiją nas i wykorzystają zwłoki.
W pewnym momencie zarzuciłam pomysłem rozdzielenia się, albo uciekania w krzaki. Ale stanęliśmy na uboczu, żeby auto mogło przejechać. Gdy jeden facet wysiadł z auta, krzyknęłam coś o porzuconych zwłokach, bo nie wyglądał, jakby chciał zapytać o drogę. Jaka to była ulga, gdy przestawili się jako policjanci i poprosili o dowody! W przeciwieństwie do kolegów, w duchu się ucieszyłam. Z tego że powstrzymali mnie od ucieczki, też. Byłoby to z lekka podejrzane z ich perspektywy, ale z mojej podejrzane było jeżdżenie za nami. Cóż, moje zachowanie na tle innych może wydawało się nieco dziwne, zwłaszcza że nie byłam pod wpływem. Śmiali się z tego, że myślałam że śledzą nas kosmici i powinnam oglądać mniej sci-fi. Sęk w tym, że na co dzień nie jestem maniaczką która ogląda się za siebie i nie oglądam sci-fi ;D Nie wiem jak mogę to interpretować, może bardziej otwartym umysłem... W końcu gdy ktoś pyta mnie o wyznanie mówię że wierzę w Czarodziejkę z Księżyca, bo nie mogę powiedzieć, że nie wierzę w nic. Każdy z nas w coś wierzy.
 

 
"I’m cutting your head short"
To jest jakiś rodzaj solidarności? To jest zemsta?
Czy to już wolność i sprawiedliwość?

"- Zerwałaś z kimś?
Och nie
Ty płaczesz

- Nie płaczę
Dlaczego wciąż o to pytasz?
To po prostu dla odmiany"
 

 
Gdy nieubłagalnie zbliża się koniec
Ile razy można zaczynać wszystko od początku?
 

 
no place to go ~
Chciałbym zawrócić ale nie mam dokąd, Chciałbym kochać ale nie mam kogo, co mam zrobić?
##
Nienawidzę ludzi.
  • awatar aleksandra1232: Czasem się zastanawiam co ludzmi kieruje, że takie rzeczy mówią i kierują w inne osoby, których nawet nie znają. Jest to przykre i sama to odczuwam na codzień. Mama mówi, że ludzie zazdroszczą lub nie chcą się pogodzić z tym, że ktoś może być lepszy od nich. Mimo wszystko jest to przykre.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›